Polska Akcja Humanitarna > Ubóstwo > EPA’s
Partnerskie porozumienia handlowe (EPAs) pomiędzy Unią Europejską a państwami Afryki, Karaibów i Pacyfiku (AKP).
wtorek, 15 lipiec 2008
epa_001_250Od stycznia 2008 roku zaczynają obowiązywać nowe, przejściowe umowy handlowe dla krajów Afryki i Unii Europejskiej. Zastępują one tzw. Umowy o partnerstwie gospodarczym z Cotonou. Negocjacje mające na celu wypracowanie ostatecznej wersji porozumień handlowych wciąż trwają i są źródłem licznych sporów i kontrowersji. Organizacje pozarządowe ostrzegają, że największymi przegranymi  w wyniku podpisania EPAs mogą okazać się kraje najbiedniejsze.

Kiedy w 2000 roku zaczęto negocjować partnerskie porozumienia handlowe pomiędzy UE a państwami AKP, intencje wszystkich stron wydawały się szczytne – chodziło o wypracowanie takich porozumień handlowych, które spełniałyby standardy WTO i jednocześnie przyczyniały się do redukcji ubóstwa, wspierały szeroko rozumiany rozwój oraz regionalną współpracę gospodarczą. Niestety z czasem proces negocjacyjny zupełnie zmienił charakter. Im bliżej ostatecznego terminu podpisania nowych umów handlowych (grudzień 2007), tym bardziej napięte stawały się relacje pomiędzy Komisją UE (odpowiedzialną za negocjacje EPAs) a krajami AKP.

Pod koniec ubiegłego roku żadne z państw Afryki nie było przygotowane do podpisania EPAs. Kraje afrykańskie próbowały przekonać UE do wypracowania alternatywnych umów, które umożliwiałyby im dostęp do rynków Unijnych bez konieczności szybkiego, całkowitego otwarcia na produkty Unijne, co w praktyce oznaczałoby poważny szok dla ich gospodarek. Komisja odrzuciła wszystkie propozycje. Zdecydowano się na wprowadzenie umów przejściowych, zawężając zakres porozumień i stwarzając tym samym odpowiednie ramy prawne do ich finalizowania i ulepszania w 2008 r.

Przywódcy państw afrykańskich zarzucają UE, że traktuje EPAs czysto instrumentalnie – jako typowe negocjacje mające na celu otwarcie rynków światowych na towary UE. Rozwojowy aspekt EPAs zszedł na dalszy plan. Jednocześnie, państwa AKP skarżyły się na presję, jaką Komisja UE wywierała poszczególne rządy. Większość państw afrykańskich nie zgadza się na podpisanie EPAs w formie proponowanej przez Komisję. Ta z kolei ostrzega, że, jeśli umowy nie wejdą w życie, będzie zmuszona nałożyć wyjątkowo niekorzystne taryfy celne na produkty afrykańskie. Ponadto zapewnia, że warunki EPAs pozwalają na dużą elastyczność w procesie liberalizacji regionalnych rynków i otwarcia na produkty z UE - dla państw afrykańskich wynegocjowane zostały tzw. okresy przejściowe, które pozwoliłyby na czasowe (od 10 do 15 lat) wstrzymanie utworzenia strefy wolnego handlu z Unią Europejską. Przywódcy państw afrykańskich odpowiadają, że podpisując EPAs, narażają swoje kraje na ogromne straty wynikające ze zniesienia ceł na produkty unijne i destabilizacji sektorów związanych z zatrudnieniem i ogólnym bezpieczeństwem. EPA spowodują utratę równowagi fiskalnej lub ostre cięcia w wydatkach. 10-15 letni okres przejściowy na redukcję ceł to zdecydowanie za mało czasu na utworzenie nowych mechanizmów dostosowczych - ostrzegają organizacje pozarządowe.

Cały proces negocjacyjny nie należy do łatwych. Padło wiele gróźb i wzajemnych oskarżeń. Prawdą jest, że EPAs nie ciążą UE, podczas gdy państwa AKP zmuszone będą w znacznym stopniu otworzyć swoje rynki na import z UE (przewiduje się zniesienie ceł na 80 – 90% importu z UE). - Odbędzie się to kosztem ich gospodarek oraz ze szkodą na rzecz wysiłków krajów AKP zmierzających do utworzenia silnych rynków regionalnych. Bardzo opłacalne natomiast będzie to dla firm europejskich. Podpisanie EPAs oznacza w praktyce otwarcie rynków państw afrykańskich na produkty z państw europejskich, bez lustrzanego efektu na rynku europejskim.

Jedną z podstawowych kwestii spornych jest brak respektowania strategii rozwoju krajów AKP przez UE. Dobrym przykładem jest współpraca regionalna w krajach rozwijających się. Podpisując oddzielne, zróżnicowane umowy handlowe z każdym z krajów Unia zignorowała zasadę regionalnej współpracy tych krajów jako sposobu na szeroko rozumiany rozwój i uczyniła z nich konkurentów w kontekście walki o rynek UE. Ponadto, koszty wdrażania EPAs (wpływ liberalizacji rynku na wrażliwe sektory gospodarki i zatrudnienia, straty z powodu zniesienia ceł na produkty unijne, itd.) w krajach AKP będą niezwykle wysokie. UE twierdzi, że przeznaczy 22 mld € z 10. Europejskiego Funduszu Rozwojowego w okresie 2008 – 2013 na wsparcie procesu adaptacji do wymogów EPAs, a także na inne cele rozwojowe. Kraje AKP słusznie zauważają jednak, że UE nie powzięła żadnych wiążących deklaracji w tekście poszczególnych EPAs odnośnie wysokości środków finansowych przeznaczonych na koszty wdrażania EPAs. Kraje AKP natomiast zmuszone zostały do podjęcia prawnie wiążących, niezwykle ryzykownych i obciążających gospodarkę zobowiązań.

Organizacje pozarządowe i eksperci podkreślają, że UE powinna zmienić swoje podejście do EPAs i postarać się odbudować zaufanie krajów AKP poprzez zwiększenie ich wpływu na kształt umów handlowych, zadbanie o przejrzystość procesu negocjacji, a także okazanie szacunku dla regionalnych i krajowych priorytetów oraz strategii rozwojowych poszczególnych państw, bez wywierania nacisków i presji.

Przejściowe EPAs zostały sfinalizowane w pośpiechu. Brakuje jasnej wizji, wedle której biedniejsze kraje będą miały szansę na dostosowanie się do wymogów EPAs. Nie wiadomo też w jaki sposób EPAs będą kompatybilne z potrzebami rozwojowymi krajów AKP. Wydaje się, że ostateczna treść umów uzależniona jest tak naprawdę od umiejętności negocjatorskich poszczególnych państw AKP. Kraje, które potrafią twardo negocjować, znające swoje interesy na arenie międzynarodowej, będą potrafiły skutecznie wymóc na UE bardziej korzystne porozumienie niż słabiej negocjujący partnerzy – najświeższe doświadczenia pokazują, że najuboższe kraje Afryki subsaharyjskiej należą niestety do tych ostatnich. Nie ma znaczenia ocena tego faktu, warto jednak przywołać refleksję nad pierwotnym duchem tego procesu, który jak się zdaje umknął na razie europejskim urzędnikom.

Newsletter
Zaprenumeruj wpisując swój adres e-mail hits counter
Numery archiwalne
Sonda
Czy jesteś za zwiększaniem pomocy rozwojowej dla krajów najbardziej potrzebujących w sposób niezależny od interesów politycznych Polski?
nie
tak
Powiadom znajomego: